Wydrukuj tę stronę

Gwatemala – Wciąż potrzebna jest pomoc

03 grudzień 2020

(ANS – San Pedro Carchá) – Minęło już 28 dni od przejścia huraganów Eta i Iota na obszarze Środkowej Ameryki, ale skutki tych kataklizmów wciąż dają się odczuć. Domy zniszczone, drogi zdewastowane, cierpiące rodziny, zabici i zagubieni ludzie.

W Campur, na terenie San Pedro Carchá, w departamencie Alta Verapaz salezjanie prowadzą pracę misyjną wśród ludności z grupy etnicznej Kekczi, która bardzo odczuła skutki tych żywiołów naturalnych. Około 500 rodzin i tyle samo domów zostało pod wodą. Blisko 6 tys. osób ucierpiało i zostało przeniesionych do tymczasowych ośrodków. Setki małych gospodarstw zostało zniszczonych, a zbiory przepadły. Przynajmniej pięć okolicznych wiosek doznało wielkich szkód.  

Cała wioska Campur została zalana z powodu wielkiej ilość padającego deszczu, a także wylało wiele źródeł wody od zboczy gór otaczających region.

Podobnie jak mieszkańcy wioski, również stacja misyjna “San José” w Campur została kompletnie zalana. Pierwszy etap odbudowy, który miał polegać na odbudowie sali parafialnej i innych małych pomieszczeń, został całkowicie udaremniony; to dotyczy również domu proboszcza.

Salezjańska wspólnota z San Pedro Carchá i Ośrodek Księdza Bosko, którym kieruje ks. Antonio de Groot, towarzyszyli i udzielili wsparcia miejscowym mieszkańcom, dostarczając pożywienie potrzebującym i pomagając znaleźć im schronienie. Ale wciąż potrzebna jest pomoc: po wielu dniach jeszcze do wielu wiosek nie udało się dotrzeć; do tych wiosek, do których można było się dostać pieszo lub jakimś pojazdem, teraz można jedynie dotrzeć łodzią.

Edín Pacay

Ta witryna używa plików cookies także osób trzecich w celu zwiększenia pozytywnego doświadczenia użytkownika (user experience) i w celach statystycznych. Przewijając stronę lub klikając na któryś z jej elementów, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookies. Chcąc uzyskać więcej informacji w tym względzie lub odmówić zgody, kliknij polecenie „Więcej informacji”.