Wydrukuj tę stronę

SG – Prawdziwy salezjanin, prawdziwy misjonarz: ks. Antonio César Fernández

18 luty 2019

(ANS – Rzym) – W oczach Boga każde stworzenie ma taką samą, bezcenną wartość. Ale dla nas, istot ludzkich jest smutne i bolesne, kiedy zostanie nam zabrana osoba, którą znaliśmy i docenialiśmy. Ks. Antonio César Fernández, salezjanin, pozostawił po sobie wiele pięknych wspomnień, także wśród salezjanów Siedziby Generalnej Salezjanów i w redakcji ANS.  

Ks. Eusebio Muñoz, delegat Przełożonego Generalnego ds. Rodziny Salezjańskiej, był jednym z najbliższych przyjaciół i współpracowników ks. Fernándeza. Urodzeni w tej samej miejscowości, w Pozoblanco, uczęszczali do tego samego liceum i odbyli ten sam nowicjat, rok po sobie. Ks. Muñoz jako pierwszy rozeznał powołanie misyjne ks. Fernándeza, kiedy ten, na początku lat 80., wyraził pragnienie udania się do młodzieży afrykańskiej. Kilka lat później, już jako inspektor, ks. Muñoz był również tym, który mianował ks. Fernándeza magistrem nowicjuszy w tym regionie Afryki.

“Był człowiekiem wyjątkowej dobroci i wielkiej inteligencji, przekonany o swoim powołaniu – wspomina ks. Muñoz. “Kiedy studiowaliśmy we wspólnocie w Rwandzie koledzy z kursu mówili, że jemu wystarczył tydzień na to, co inni potrzebowali rok”.  

“Był świadom ryzyka” – kontynuuje ks. Muñoz. “Pewnego razu, kiedy udawałem się z wizytą do wspólnot afrykańskich zostaliśmy razem zatrzymani przez bojówkarzy, którzy nas napadli i grozili nam. Ale on chciał tam pozostać i powtarzał mi: ‘Do Europy nie wrócę’. I dzielił się wszystkim z młodymi Afrykanami: spał na ziemi, pił wodę z strumieni... Nie było sposobu, by mozna było go zmienić, chciał dawać świadectwo wobec ludzi młodych, darując siebie całkowicie”.  

Także ks. Martín Lasarte, z sektora misyjnego, przy różnej okazji miał możliwość współpracować z ks. Fernándezem, organizując niektóre wydarzenia w regionie Afryka i Madagaskar. “Przekazał salezjański charyzmat Afrykanom. Jako magister nowicjatu przez 10 lat formował salezjanów z Afryki. I dzisiaj nie przypadkiem inspektor AFO jest autochtonem.

“Był szczęśliwy, swoje życie realizował w służbie młodzieży” – mówi dalej ks. Lasarte. “Służba i dyspozycyjność były rysami, które go wyróżniały. Gdy go proszono o tłumaczenie, był zawsze gotów, to samo dotyczyło organizacji czegoś, przygotowania... Wyraził również zgodę na prowadzenie kursu dla misjonarzy wyjeżdżających w ramach 15. Ekspedycji Misyjnej we wrześniu.

W 2011 roku udzielił również wywiadu dla ANS, mówiąc o trudnościach społecznych na Wybrzeżu Kości Słoniowej. Także przy tej okazji dał świadectwo swojego konkretnego zainteresowania ludnością potrzebującą i uchodźcami, osobami najbardziej bezbronnymi... Mówił także o zaangażowaniu swojej ekipy i salezjanów na polu promocji dialogu międzyreligijnego. 

“Praca z nim była radością” – mówi na koniec ks. Muñoz. “Jak napisały do mnie także inne osoby, które go znały, jestem przekonany, że przebaczyłby również swoim mordercom”.  

Ta witryna używa plików cookies także osób trzecich w celu zwiększenia pozytywnego doświadczenia użytkownika (user experience) i w celach statystycznych. Przewijając stronę lub klikając na któryś z jej elementów, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookies. Chcąc uzyskać więcej informacji w tym względzie lub odmówić zgody, kliknij polecenie „Więcej informacji”.