Włoch – Alex, historia z daleka, która jednak daje nadzieję

07 marzec 2025

(ANS – Bari) – Idąc za przykładem swojego założyciela, salezjanie Księdza Bosko na całym świecie starają się  wyciągać pomocną dłoń do młodych ludzi znajdujących się w trudnej sytuacji, dając im szansę na lepsze życie. Tak właśnie było w przypadku Alexa, młodego człowieka, jak i zresztą wielu innych z Afryki Subsaharyjskiej. Ten przybył do Włoch na barce i wydawało się, że był skazany na życie na marginesie społeczeństwa, jednak dzięki spotkaniu z pewnymi ludźmi udało mu się wejść na ścieżkę godnego życia ścieżkę godności i realizacji.

Alex opuszcza Ghanę w wieku 15 lat, przybywa do Libii, gdzie, aby spłacić dług za swoją podróż, zmuszony jest mieszkać w jednym z niesławnych obozów dla uchodźców w tym kraju i wykonywać ciężką pracę, aby zaoszczędzić również pieniądze na podróż statkiem do Włoch.

W wieku 17 lat przybył do Włoch, ale został niesłusznie uznany za jednego z przemytników, ponieważ na łodzi został zmuszony do dystrybucji wody przez prawdziwych przemytników. W związku z tym został podanny skróconemu procesowi: prokurator, który wziął jego sprawę, nigdy z nim nie rozmawiał, a wszystko, co Alex pamięta z tego czasu, to przejście mężczyzn w mundurach. Zostaje skazany na cztery lata zakładu karnego dla nieletnich w Bari, ale nic nie rozumie z tego, co się stało

Dyrektor więzienia dla nieletnich dostrzega dobroć tego chłopca i sprowadza mediatora kulturowego z Rzymu, któremu w końcu udaje się z nim porozmawiać i zapytać, jak się czuje. Alex, który do tej pory nie rozumiał swojej sytuacji i przeszedł już tak wiele podczas swojej przeprawy z Ghany do Europy, mówi, że czuje się dobrze i chce tutaj zostać: dostaje jedzenie, uczy się, bawi się, ogląda telewizję.

Wtedy ów mediator krzyknął na niego: “Nie, Alex, musisz stąd wyjść, bo jesteś w więzieniu!”. Dopiero wtedt uświadamia sobie sytuację, w której się znalazł i zdał sobie sprawę, że marzenia, dla których spełnienia przyjechał do Włoch, legły w gruzach.

Załamuje się również psychicznie, potrzebuje odpowiedniej pomocy psychologa. W końcu dyrektorowi więzienia, który widział to wszysto, udało się wydobyć go z tego więzienia i przekazać do rodzinnego domu dziecka “16 agosto” przy salezjańskim Ośrodku “Redentore” w Bari.

“Alex wchodzi w tę wspólnotę, ale na początku jest bardzo nieufny, ostrożnie podchodzi do wszystkich, nawet wychowawców. W końcu po trochu dociera do niego to, że ci, którzy są blisko niego, chcą mu pomóc, chcą mu towarzyszyć, więc podejmuje tę drogę resocjalizacji, co kończy się ostatecznie złagodzeniem kary za jego dobre postępowanie” - mówi ks. Pasquale Martino z Ośrodka “Redentore” w Bari.

Alex otworzył potem mały warsztat renowacji łodzi w porcie Bari, a salezjanie pomogli mu również ukończyć edukację i uzyskać tytuł księgowego.  

Otrzymał również wsparcie w swojej praktyce zawodowej. Po rozpoczęciu współpracy ze salezjanami z Bari, po okresie poszukiwnia pracy w porcie, otrzymał ofertę pracy od dużej firmy budowlanej, która często współpracuje z salezjanami. “Jesteśmy w kontakcie z Alexem, pytamy go, co chce robić, w jaki sposób chce z nami współpracować, czy chce być zatrudniony na czas nieokreślony albo podjąć pracę z innymi... Alex chce jednak z nami współpracować, jest związany z nami i tym środowiskiem, dlatego go zatrudniamy na czas nieokreślony jako menedżera, konserwatora całej struktury” - mówi dalej dyrektor salezjańskiego dzieła z Bari.  pracy sprzedawców Bari.

W międzyczasie Alex kończy także ścieżkę zdrowia psychicznego, a jakiś czas temu dyrektorowi więzienia udało się uzyskać eliminację przestępstwa przypisywnego Alexowi i usunięcie jego nazwiska z listy podejrzanych, co stworzyło wiele problemów z uzyskaniem dokumentów,  uniemożliwiając mu opuszczenie Włoch.  

Alex przeszedł sporo cierpienia z powodu emigracji i przymusowej pracy w Libii, ale ostatecznie udało mu się pokonać problemy sądowe i biurokratyczne, pokonał swoją samotność i rozgoryczenie, towarzyszące tym, którzy padają ofiarą niesprawiedliwości w obcej ziemi. Dzisiaj ma czysty rejestr kryminalny, pracę, a także przyjaźni się z ludźmi, którzy mu towarzyszą, mogąc myśleć pogodnie o swojej rodzinie

“Mam nadzieję, że ta historia okaże się przydatna dla innych, pozwalając zrozumieć, jak ważne jest, by wiedzieć dalej, aby być w stanie dojrzeć marzenia tych młodych ludzi, którzy przychodzą do nas” - mówi na koniec ks. Martino.

Więcej informacji jest dostępnych na stronie “Salesiani per il Sociale”.

ARTYKUŁY POKREWNE

InfoANS

ANS - “Agencja iNfo Salezjańska” - jest periodykiem wielotygodniowym telematycznym, organem komunikacji Zgromadzenia Salezjańskiego, zapisanym w Rejestrze Trybunału Rzymskiego pod nr 153/2007.

Ta witryna używa plików cookies także osób trzecich w celu zwiększenia pozytywnego doświadczenia użytkownika (user experience) i w celach statystycznych. Przewijając stronę lub klikając na któryś z jej elementów, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookies. Chcąc uzyskać więcej informacji w tym względzie lub odmówić zgody, kliknij polecenie „Więcej informacji”.